Skąd bierze się nieprzyjemny zapach w Malborku? Cukrownia wyjaśnia przyczyny problemu. Zobacz wideo z drona.
Wraz z nadejściem cieplejszych dni mieszkańcy Malborka i okolic ponownie zwracają uwagę na uciążliwe zapachy unoszące się w powietrzu. O wyjaśnienia w tej sprawie zwróciliśmy się do Cukrowni Malbork. Zakład wskazuje, że źródłem odorów nie jest nowoczesna oczyszczalnia ścieków, lecz stawy ziemne i osadniki, w których gromadzone są pozostałości po kampanii cukrowniczej.
Powracający problem uciążliwości zapachowych w Malborku i okolicy wywołuje coraz większe poruszenie wśród mieszkańców. Nieprzyjemna woń jest odczuwalna nie tylko w bezpośrednim sąsiedztwie zakładu, ale – w zależności od kierunku wiatru – rozchodzi się szerokim echem po całym mieście i okolicy. Mieszkańcy skarżą się, że fetor skutecznie odbiera radość ze spacerów i utrudnia codzienne funkcjonowanie, a problem nasila się wraz ze wzrostem temperatur zewnętrznych.
Sytuacja ta budzi spore zaskoczenie, ponieważ w ostatnich latach Cukrownia Malbork zrealizowała szereg kosztownych inwestycji proekologicznych, w tym uruchomiła nowoczesną, własną oczyszczalnię ścieków. Wydawało się, że nowoczesna infrastruktura raz na zawsze rozwiąże problem uciążliwości zapachowych związanych z przetwórstwem buraków cukrowych.
W związku z licznymi sygnałami od mieszkańców nasza redakcja zwróciła się do Cukrowni Malbork z pytaniami dotyczącymi źródła odorów oraz działań podejmowanych w celu ograniczenia tego zjawiska.
Jak wyjaśnia Kalina Brzozowska, Starszy Specjalista ds. PR w Biurze Rzecznika Prasowego Krajowej Grupy Spożywczej S.A., funkcjonująca przy zakładzie nowoczesna oczyszczalnia ścieków oraz chłodnia barometryczna znacząco ograniczyły emisję zapachów związanych z procesem technologicznym produkcji cukru.
– „Główne procesy oczyszczania prowadzone są obecnie w zamkniętych zbiornikach, a oczyszczona woda nie posiada zapachu” – informuje przedstawicielka spółki.
Jak podkreśla, źródłem okresowo pojawiających się nieprzyjemnych zapachów mogą być natomiast stawy ziemne, w których retencjonowane są ścieki pozostałe po kampanii cukrowniczej oraz produkty uboczne procesu oczyszczania buraków cukrowych, tzw. ziemia spławiakowa gromadzona w osadnikach ziemnych.
Według przedstawicieli zakładu w bieżącym roku ilość tych osadów była większa niż zwykle. Ma to związek z trudnymi warunkami pogodowymi, które towarzyszyły kampanii cukrowniczej 2025/2026.
- „Na intensywność i rozprzestrzenianie zapachów wpływają również warunki atmosferyczne, w tym m.in. wysoka wilgotność, niskie ciśnienie, brak wiatru oraz gwałtowne ocieplenie” - tłumaczy Kalina Brzozowska.
Spółka zapewnia, że prowadzi działania mające na celu ograniczenie uciążliwości zapachowych.
- „Działania polegają m.in. na zastosowaniu preparatów do dezodoryzacji i niwelowania emisji odorów, prowadzeniu regularnych badań kontrolnych tj. wskaźnika ChZT w zbiornikach osadowych oraz w obiegach wody spławiakowej i chłodniczych, zwiększeniu częstotliwości badań w okresach podwyższonej temperatury, a także zastosowaniu preparatów biologicznych, dozowanych w sytuacjach niekontrolowanego wzrostu procesu fermentacji beztlenowej w zbiornikach osadowych” - dodaje Kalina Brzozowska.
Mieszkańcy liczą jednak na dalsze działania, które pozwolą skutecznie ograniczyć problem, zwłaszcza w okresie letnim, gdy wysokie temperatury mogą powodować wzrost intensywności nieprzyjemnych zapachów.
Interwencje TVZobacz więcej

Jak wam śmierdzi to się wyprowadźcie. Delikatne francuskie pieski
Wali nie cuchnie. Niech ta cukrownia cos w końcu ogarnie, bo na południ śmierdzi, w lidlu ostatnio nie szło wytrzymać.
Jacy delikatni cukier wam nie cuchnie przy produkcji mleka i chodowli trzody chlewnej też jest odór a to wam nieprzeszkadza
dokładnie, delikatni... To nie wina cukrowni iż miasto się rozrosło w koło niej... dawniej to były pola, problem urbanizacji i planowania. A zaraz będą płacze i żale jakieś instytucje zamkną cukrownię i pożegnamy się z ostatnim jako takim zakładem pracy.