Idź do menu Idź do treści
! UWAGA !
Wiadomości

Mikołajkomaluch dla Zosi – kiedy spontaniczność spotyka wielkie serca w Malborku.Zobacz wideo i zdjęcia.

22.12.2025 0 komentarzy

Czasem wystarczy jeden pomysł, jedno dobre serce i chwila odwagi, by uruchomić lawinę dobra. Taka właśnie była spontaniczna akcja charytatywna ?Mikołajkomaluch dla Zosi?, która w dniach 20?21 grudnia 2025 roku połączyła mieszkańców i gości naszego miasta we wspólnym celu ? walce o życie małej Zosi.

Mikołajkomaluch dla Zosi – kiedy spontaniczność spotyka wielkie serca w Malborku.Zobacz wideo i zdjęcia.

Spontaniczna akcja pod hasłem „Pstryknij fotkę – wesprzyj Zosię” miała swój początek w sobotę, 20 grudnia podczas Kiermaszu Świątecznego w Szkole Podstawowej w Nowej Wsi Malborskiej. Tego dnia udało się zebrać 2645,36 zł. Drugiego dnia to ulica Kościuszki w Malborku zamieniła się w miejsce pełne uśmiechów, wzruszeń i prawdziwej solidarności. Tego dnias udalo się zebrać 4903,13 zł. Łącznie zebrano dla Zosi 7548,49 zł – to dowód na to, że razem można naprawdę wiele.

To, co wydarzyło się w te dwa dni, było czymś więcej niż zbiórką pieniędzy. Było spotkaniem ludzi o otwartych sercach. Było radością dzieci, które z ogromnym entuzjazmem mogły usiąść „za kierownicą” wozu strażackiego. Było zapachem świeżych, chrupiących gofrów i ciepłej herbaty, która w zimowy dzień smakowała jak dom.

- „Z całego serca dziękuję mieszkańcom oraz gościom naszego pięknego miasta – za każdy gest, każde dobre słowo i każdą złotówkę wrzuconą do puszki. Pokazaliście, że potrafimy być wspólnotą, gdy ktoś naprawdę nas potrzebuje” – mówi pomysłodawca akcji Paweł Harasimowicz, który szczególne podziękowania kieruje do:

  • Pawła Kapalczyka i Anny Łaga-Kapalczyk – za najpyszniejsze gofry i ogromne serce,

  • OSP Ochotnicza Straż Pożarna Stogi – za zabezpieczenie techniczne, prezentację sprzętu i radość, jaką sprawili dzieciom,

  • Firmy Margraf – Anny Kwiecień i Grzegorza Kwiecień – za materiały niezbędne do serwowania gofrów i herbaty,

  • Burmistrza Marka Charzewskiego – za udostępnienie miejsca na ulicy Kościuszki,

  • oraz wspaniałej żony Natalii Harasimowicz – za pyszną herbatę, ciasteczka, ale przede wszystkim za pomysł, zaangażowanie i serce włożone w tę szlachetną inicjatywę.

Ta akcja pokazała, że nawet spontaniczne działania mogą mieć ogromną moc, jeśli stoją za nimi ludzie gotowi pomagać.

Milion dla Zosi – walczymy o życie.
I nie przestaniemy.

WiadomościZobacz więcej

Komentarze 0

Odpowiadasz na komentarz użytkownika
0/2000

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.