Idź do menu Idź do treści
! UWAGA !
Na sygnale

Myślała, że pisze z muzykami znanego zespołu. Oszuści wyłudzili od niej 30 tys. zł.

06.11.2025 0 komentarzy

Choć ta historia brzmi jak filmowy scenariusz, wydarzyła się naprawdę. Mieszkanka regionu uwierzyła, że koresponduje z członkami znanego zespołu muzycznego. Przez kilka miesięcy wysyłała im pieniądze i kody z kart podarunkowych, a nawet zapłaciła za? paliwo do prywatnego odrzutowca, który miał po nią przylecieć. Straciła blisko 30 tysięcy złotych. Policja apeluje o ostrożność ? to przestroga dla wszystkich użytkowników Internetu.

Myślała, że pisze z muzykami znanego zespołu. Oszuści wyłudzili od niej 30 tys. zł.
Autor: zdjęcie poglądowe

Opisana sytuacja, choć wydaje się nieprawdopodobna, wydarzyła się naprawdę. Policjanci podkreślają, że ich celem nie jest ośmieszenie ofiary, lecz ostrzeżenie innych przed podobnym sposobem działania oszustów.

- „Pewna kobieta weszła w internetowy kontakt z członkami znanego zespołu muzycznego o międzynarodowej sławie. Kobieta pisała z nimi, a nawet zaprzyjaźniła się w pewien sposób. Relacja była na tyle otwarta, że ci dzielili się z nią swoimi problemami, a nawet tym, że ktoś przebywa na leczeniu w szpitalu. Dzielili się nawet zdjęciami ze szpitala” - wyjaśnia nadkom. Krzysztof Nowacki, Oficer Prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Kiedy zaufanie zostało zbudowane, oszuści poprosili kobietę o pomoc finansową. Tłumaczyli, że znajdują się w trudnej sytuacji i potrzebują wsparcia. Fanka, chcąc pomóc swoim idolom, przez kilka miesięcy wysyłała im zdjęcia tzw. kart podarunkowych z kodami, które mogli zrealizować.

Z czasem „artyści” postanowili się zrewanżować.

- „Postanowili zaprosić kobietę do siebie, a nawet wysłać po nią prywatny odrzutowiec. Ta musiała tylko zapłacić za paliwo, co uczyniła oraz opłacić pilota, no bo przecież ktoś musi taki samolot prowadzić - co też zrobiła. Kobieta nie była podatna na ostrzeżenia swojego partnera, który twierdził, że na pewno jest to oszustwo, a zdjęcia, które dostaje, są wygenerowane przez sztuczną inteligencję” – dodaje nadkom. Krzysztof Nowacki.

Dopiero gdy kobieta pojechała na lotnisko i… nie zobaczyła żadnego samolotu, zrozumiała, że padła ofiarą przestępców. Straciła w sumie blisko 30 tysięcy złotych.

– „Historia nieprawdopodobna? Tak, ale jak pokazuje życie możliwa do zrealizowania. I jeszcze raz podkreślam, opisujemy ją po to, by ostrzec innych o takich sytuacjach” – podkreśla nadkom. Krzysztof Nowacki.

Policja przypomina, że w kontaktach internetowych należy zachować szczególną ostrożność. Nigdy nie należy przekazywać pieniędzy ani danych osobowych osobom poznanym w sieci, niezależnie od tego, jak wiarygodnie brzmi ich historia.

Na sygnaleZobacz więcej

Komentarze 0

Odpowiadasz na komentarz użytkownika
0/2000

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.