Policjant ze Sztumu uratował życie poszkodowanemu w wypadku – był we właściwym miejscu, o właściwej porze.
St. sierż. Wojciech Wojtacki, funkcjonariusz sztumskiej patrolówki, podczas prywatnej podróży był świadkiem groźnego wypadku w Koniecwałdzie. Dzięki jego szybkiej reakcji i udzielonej pomocy, 53-letni poszkodowany otrzymał niezbędne wsparcie jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych.
We wtorek, 13 maja tuż przed godziną 20:00 st. sierż. Wojciech Wojtacki, będący poza służbą, przejeżdżał prywatnym samochodem przez miejscowość Koniecwałd gm. Sztum.
- „W pewnej chwili zauważył, że kierujący samochodem marki Volkswagen stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu i dachował. Funkcjonariusz bez chwili wahania ruszył mu z pomocą. Policjant zatrzymał auto i natychmiast podbiegł do poszkodowanego, zabezpieczył miejsce i wezwał służby ratunkowe, przekazując niezbędne informacje. Policjant wyciągnął z auta poszkodowanego 53-latka i udzielił pierwszej pomocy poszkodowanemu. Cały czas był przy poszkodowanym i monitorował jego funkcje życiowe do czasu przyjazdu karetki pogotowia. Mężczyzna trafił do szpitala” - wyjaśnia asp. szt. Karolina Kosmowska, Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sztumie.
Postawa st. sierż. Wojciecha Wojtackiego jest doskonałym przykładem tego, że policyjna służba nie kończy się wraz z końcem zmiany – pomoc drugiemu człowiekowi to obowiązek każdego funkcjonariusza, niezależnie od okoliczności.
- „Postawa sztumskiego policjanta pokazuje, że policyjne motto „pomagamy i chronimy” towarzyszy nam w codziennej służbie, a także poza nią” - podsumowuje asp. szt. Karolina Kosmowska.
Zdjęcia: KPP Sztum
Na sygnaleZobacz więcej

Komentarze 0
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.