W drodze na służbę pomógł kobiecie, która samochodem wjechała do rowu.
Do zdarzenia doszło na jednej z dróg powiatu sztumskiego. Policjant w drodze na służbę był świadkiem, gdy samochód jadący przed nim wjechał do przydrożnego rowu. Natychmiast ruszył z pomocą.
Często na polskich drogach można spotkać osoby, które zamiast pomagać poszkodowanym w wypadkach, bądź choćby wezwać służby ratunkowe, robią zdjęcia i nagrywają całe zdarzenie. Jest to zachowanie skandaliczne, na które nie może być społecznego przyzwolenia. Musimy mieć świadomość, że w takich sytuacjach minuty, czy nawet sekundy mogą zdecydować o czyimś życiu, bądź śmierci.
W poniedziałek, 17 lutego dzielnicowy ze Starego Targu mł. asp. Bartosz Olszewski – w drodze na służbę zauważył zdarzenie drogowe. W tym dniu na drogach powiatu sztumskiego panowały ciężkie warunki atmosferyczne. Lokalne opady śniegu i silny wiatr spowodowały, że jazda samochodem była znacznie utrudniona.
- „W pewnym momencie nasz kolega dostrzegł jak kierująca samochodem osobowym traci panowanie nad pojazdem, w wyniku czego wpada do przydrożnego rowu. Policjant natychmiast zatrzymał swój pojazd i włączył światła awaryjne, by zwrócić uwagę wszystkim kierującym, że w tym miejscu doszło do zdarzenia drogowego” - tłumaczy asp. szt. Karolina Kosmowska, Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sztumie. - „Korzystając z wyszkolenia i nabytego doświadczenia zawodowego jako policjant, od razu pobiegł do pojazdu. Policjant ustalił, że kierująca znajduje się wewnątrz pojazdu i na szczęście była komunikatywna. Kobieta ostatecznie z pomocą policjanta opuściła pojazd. W tym samym czasie jeden ze świadków poinformował o zdarzeniu służby ratunkowe”.
Do czasu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego, funkcjonariusz zaopiekował się kobietą. Poszkodowanej na szczęście nic poważnego się nie stało, mimo że sytuacja wyglądało bardzo niebezpiecznie.
- „Nasz kolega mł. asp. Bartosz Olszewski znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie. Udzielając kobiecie pomocy, wykorzystał doświadczenie i umiejętności zdobyte w służbie. Swoją postawą dał przykład, jak należy zachować się w obliczu nagłego niebezpieczeństwa, które zagraża innym” - dodaje asp. szt. Karolina Kosmowska. - „Jednak należy pamiętać, że świadkiem takiego zdarzenia mógł być każdy z nas. My również nie możemy pozostawać obojętni w sytuacji zagrożenia dla czyjegoś życia i zdrowia. Być może w przyszłości to nasze życie będzie zależeć od tego, jak skutecznie i szybko zostanie udzielona nam pomoc”.
Na sygnaleZobacz więcej

Komentarze 0
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.