Akcja ratunkowa na Zalewie Wiślanym – pomogli policyjni wodniacy.
Policjanci z Krynicy Morskiej przetransportowali do brzegu trzy osoby. Dwie nastolatki zostały wciągnięte przez wiatr w głąb Zalewu Wiślanego i nie mogły wrócić do brzegu. Na pomoc rzucił się ich dziadek, który próbował je ratować. Na szczęście w porę dopłynęli policyjni wodniacy, którzy wyciągnęli wszystkie osoby z wody i bezpiecznie przetransportowali do brzegu.
W czwartek, 1 sierpnia o godzinie 15:30 dyżurny nowodworskiej policji otrzymał zgłoszenie o dwóch osobach, które podczas uprawiania windsurfingu zostały porwane przez silny wiatr w głąb Zalewu Wiślanego i nie są w stanie wrócić do brzegu. Na miejsce natychmiast zostali skierowani policyjni wodniacy z Krynicy Morskiej, którzy patrolowali rejony Zalewu Wiślanego.
- „Okazało się, że 18-latka wraz z 12-latką pływały na windsurfingu i w pewnym momencie porwał je silny wiatr w głąb Zalewu Wiślanego, uniemożliwiając powrót do brzegu. W pewnym momencie były oddalone od brzegu już 400 metrów i odległość się zwiększała. 18-latka w panice wskoczyła do wody i wpław próbowała wrócić do brzegu. Ich 63-letni dziadek, widząc całą sytuację z brzegu, rzucił się na pomoc i próbował dopłynąć do nich na desce windsurfingowej” – informuje mł. asp. Karolina Figiel, Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Gdańskim. - „Na szczęście bardzo szybko zjawili się nasi policyjni wodniacy, którzy natychmiast rozpoczęli akcję ratunkową. Wszystkie osoby zostały wciągnięte na pokład wraz z całym sprzętem i bezpiecznie eskortowane do brzegu”.
Zdjęcia: KPP Nowy Dwór Gdański
Na sygnaleZobacz więcej

Komentarze 0
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.