Rekordowa zbiórka 32. Finału WOŚP w Gminie Stare Pole.
Od wielu lat sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy działa przy Szkole Podstawowej w Starym Polu. Tradycją stało się, że staropolski finał odbywa się dzień przed ogólnopolskim wydarzeniem. Nie pierwszy raz cała społeczność gminy pokazała, jak dzielić się dobrem.
W sobotę, 27 stycznia br. sztab WOŚP przy Szkole Podstawowej w Starym Polu nadzorowali: dyrektor szkoły Tadeusz Kaczorek, Natalia Gajor, Cezary Przybyła i Maciej Rogowski.
- „Dziękujemy za gorące serca, zaangażowanie i hojność. Finał WOŚP to u nas zawsze wyjątkowy dzień - to piękne, że potrafimy się tak zjednoczyć, zmobilizować i działać wspólnie w szczytnym celu. Cały czas przecieramy oczy ze zdumienia, bo nasz sztab w tym roku zebrał 70 626,92 zł. Brawo dla Was i dla Nas” – dziękuje Sztab WOŚP w Starym Polu.
Zdjęcie: Szkoła Podstawowa w Starym Polu
WiadomościZobacz więcej
treba bylo dac doCaritasu a tak OWSIKbedie mial naswoje roskosze
Samolot z pięcioma pasażerami ma właśnie sie rozbić. Pojawił się problem, gdyż na pokładzie są tylko cztery spadochrony. Pierwszy pasażer powiedział: - Jestem Cristiano Ronaldo, jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Jestem wart mnóstwo pieniędzy, moi fani mnie potrzebują, dlatego myślę, że powinienem się uratować. Dostał spadochron i skoczył. Druga osoba powiedziała: - Jestem naukowcem. Pracuję nad lekiem na nowotwory. Projekt jest już na ukończeniu. Ten lek może uratować miliony ludzi na świecie, dlatego myślę, że powinienem być ocalony. Pozostali przyznali mu racje i dali drugi spadochron. Trzeci facet powiedział: - Jestem prezydentem 37-milionowego państwa. Podejmuję decyzje, podpisuję ustawy. Ułaskawiam bohaterów. Jestem w tym kraju bardzo potrzebny. Uważają mnie za deb.la, ale to nie jest prawda. Po tych słowach wziął trzeci spadochron i wyskoczył. Zostały dwie osoby. 70-letni mężczyzna i 10-cio letnia dziewczynka. Starszy pan powiedział: - Dziecko, jestem już stary i przeżyłem swoje, ty jesteś wciąż młoda i życie przed tobą. Weź spadochron, a ja zostanę w samolocie. - Wszystko jest w porządku, powiedziała dziewczynka, nadal mamy dwa spadochrony. Ten de.il przed nami zabrał mój tornister...