Malbork. Poszukiwania 5-latka. Chłopiec odnaleziony został kilka ulic dalej.
Przez kilkadziesiąt minut policjanci z malborskiej komendy poszukiwali 5-latka. Chłopiec zniknął z oczu opiekunowi z placu zabaw. Dzielnicowi odnaleźli Kacperka kilka ulic dalej, gdzie beztrosko bawił się na innym placu.
W poniedziałek, 24 lipca około godz. 14.00 dyżurny malborskiej komendy został powiadomiony przez mamę 5-letniego Kacpra o zaginięciu dziecka. Chłopiec bawił się na placu zabaw przy ul. Piłsudskiego w Malborku pod opieką dorosłego członka rodziny i w pewnym momencie zniknął mu z pola widzenia. Natychmiast dyżurny wysłał w rejon tego zdarzenia kilkunastu policjantów z różnych wydziałów.
- „Po około pół godziny dzielnicowi na ul. Piastowskiej zauważyli chłopca odpowiadającego rysopisowi zaginionego dziecka. Jak ustalili policjanci, Kacperek prawdopodobnie oddalił się z innym, starszym dzieckiem, żeby pobawić się na innym placu. Na szczęście 5-latkowi nic się nie stało i dzielnicowi przekazali go pod opiekę rodziców” – informuje st. asp. Sylwia Kowalewska, oficer prasowy KPP w Malborku. - „Choć odległość na jaką dziecko się oddaliło nie była duża, jednak chłopiec musiał pokonać kilka ruchliwych ulic w centrum miasta. Dzieci w takim wieku nie wolno pozostawiać bez opieki. Często widujemy samotnie bawiące się na osiedlowych placach zabaw, pod pozorną opieką rodziców patrzących z okna bloku. Niestety to nie jest właściwa opieka, maluchy potrafią się bardzo szybko oddalić i wtedy zaczyna się problem”.
Podobne przykłady niewłaściwej opieki można by mnożyć w nieskończoność. Z dziećmi trzeba być, a nie nadzorować na odległość, a pod żadnym pozorem nie wolno pozostawiać ich choćby na najkrótszą chwilę, bo może mieć to tragiczne skutki.
Na sygnaleZobacz więcej

Komentarze 0
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.