Gmina Miłoradz. Nie żyje serwisant farmy wiatrowej – ratownicy o jego życie walczyli kilka godzin.
Służby ratunkowe przez kilka godzin walczyły o życie pracownika firmy serwisowej farmy wiatrowej znajdującej się na terenie gminy Miłoradz. Mężczyzna zasłabł na wysokości 134 metrów. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować.
W środę, 19 lipca o godz. 20.11 Dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Malborku odebrał zgłoszenie o nagłym zatrzymaniu krążenia u mężczyzny znajdującym się na jednym z wiatraków farmy wiatrowej w Gnojewie gm. Miłoradz.
Na miejsce zadysponowano 5 zastępów z JRG Malbork, grupę wysokościową z Gdyni i Rumi oraz zastęp z OSP Miłoradz.
- „Pierwszy zastęp przybył na miejsce zdarzenia po 12 minutach, na miejscu był już Zespół Ratownictwa Medycznego. Pracownik farmy wiatrowej prowadził resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO) swojego kolegi wewnątrz wiatraka na wysokości około 130m” - wyjaśnia mł. asp. Mariusz Wyciszkiewicz, oficer prasowy KP PSP w Malborku.
Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia.
- „Trzech ratowników zabezpieczonych w sprzęt do działań na wysokości oraz z plecakiem medycznym dostało się do osoby poszkodowanej po około 45 minutach. Ratownicy przejęli prowadzenie RKO od pracownika farmy wiatrowej” - dodaje mł. asp. Mariusz Wyciszkiewicz.
Do miejsca zdarzenia dojechała grupa ratownictwa wysokościowego, która dotarła do osoby poszkodowanej i podjęła decyzję o ewakuacji poszkodowanego przez otwór ewakuacyjny za pomocą specjalistycznego sprzętu alpinistycznego. Przez cały czas trwania działań prowadzono RKO.
- „Około godziny 00:30 poszkodowany został przekazany do Zespołu Ratownictwa Medycznego. ZRM wspólnie z ratownikami z PSP prowadził dalsze czynności RKO. Około godziny 00:50 odstąpiono od czynności ratowniczych. Będący na miejscu zdarzenia ZRM stwierdził zgon poszkodowanego” - podsumowuje oficer prasowy.
Dalsze czynności prowadziła policja pod nadzorem prokuratora.
Zdjęcia: OSP Miłoradz
Na sygnaleZobacz więcej
