Malbork. Mężczyzna spadł ze schodów i stracił przytomność – uratowali go policjanci.
Zdecydowane działanie i natychmiastowa reakcja policjantów sierż. Mateusza Czarneckiego i st. post. Michała Majowicza pozwoliła na uratowanie życia 48-letniemu mężczyźnie, który stracił przytomność i nie dawał oznak życia. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na interwencję natychmiast podjęli resuscytację i prowadzili ją aż do momentu przywrócenia funkcji życiowych. Mężczyzna odzyskał przytomność przed przyjazdem pogotowia ratunkowego, a następnie został przewieziony do szpitala.
W sobotę, 25 lutego po godzinie 20.00 malborscy policjanci otrzymali informację, że na klatce schodowej jednego z bloków mieszkalnych na terenie miasta leży mężczyzna. Na miejsce interwencji przyjechali policjanci: sierż. Mateusz Czarnecki i st. post Michał Majowicz.
- „Funkcjonariusze zastali tam 48-letniego mieszkańca Malborka. Mężczyzna powiedział, że spadł ze schodów i uderzył się w głowę. Policjanci wezwali pogotowie i, z uwagi na warunki atmosferyczne, do czasu przyjazdu karetki zabrali 48-latka do radiowozu, żeby nie zmarzł. Po wejściu do pojazdu mężczyzna stracił przytomność. Mundurowi stwierdzili u niego brak pulsu i oddechu. Policjanci natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową” - informuje st. asp. Sylwia Kowalewska, oficer prasowy KPP w Malborku. - „Po kilku minutach ciągłego masażu serca, udało im się przywrócić podstawowe funkcje życiowe”.
Mężczyzna odzyskał przytomność, jednak nie wiedział co się z nim dzieje i nadal był z nim utrudniony kontakt. Mężczyzna został przekazany pod opiekę medyków i trafił do szpitala.
Na sygnaleZobacz więcej

Komentarze 0
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.