Malbork. Wspólne działania nad wodą służb mundurowych i sanepidu.
Malborscy policjanci, funkcjonariusze Straży Pożarnej oraz pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej dbają o bezpieczny wypoczynek mieszkańców i turystów w czasie wakacji. Wspólne patrole łodzią służbową rzeki Nogat mają na celu przede wszystkim szybko i sprawnie interweniować, gdy zagrożone jest życie i zdrowie osób przebywających nad wodą. Kontrole warunków bytowych dzieci i młodzieży przebywającej na półkoloniach na terenie miasta oraz sprawdzanie akwenów wodnych to działania Sanepidu i policjantów.
Policjanci prowadzą wiele akcji profilaktycznych, których celem jest zapewnienie bezpieczeństwa oraz podniesienie świadomości dzieci i młodzieży oraz turystów korzystających z wypoczynku letniego na terenie powiatu malborskiego.
- „W ramach ogólnopolskiej akcji „Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą” funkcjonariusze wspólnie ze strażakami obserwują z łodzi zachowania wędkarzy, osób odpoczywających na plaży miejskiej, przebywających w wodzie, a także korzystających ze sprzętu wodnego. Policjanci wspólnie z pracownikami Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej kontrolują miejsca wypoczynku dzieci i młodzieży rozmawiając z nimi o bezpieczeństwie. Przedstawiciele służb sprawdzają placówki na terenie miasta, które organizują dla najmłodszych półkolonie. Obiekty są kontrolowane pod względem bezpieczeństwa i warunków sanitarnych” - wyjaśnia podkom. Katarzyna Marczyk z KPP w Malborku.
W ramach wspólnych działań kontroli podlegają także akweny wodne. Taki sposób pełnienia służby znacznie przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa mieszkańców oraz turystów wypoczywających w naszym mieście i nad wodą.
Na sygnaleZobacz więcej

A co robi Państwowa Straż Rybacka? Nie pilnuje wody, jakie ma obowiązki w zakresie ochrony tego środowiska? Mamy posterunek w Malborku, oni nic nie robią kiedy pojawiają się padłe ryby. Komu zgłaszać zanieczyszczenia lub zdechłe ryby.
He he - czyli praca 8-16 bez wyniku - skuterami śmigają na ograniczeniu do 6km/h po 100km/h i policja nic z tym nie robi. A panie z Sanepidu to zamiast rozmawiać powinny zabrac sie do badania wody na wysokości przystani w parku( dokładniej przy róże z oczyszczalni)-ten "syf" płynie do Nogatu latami ale podobno jest OK. -na dnie to z 2m pieknie pachnącego osadu a na powierzchni czarno-brązowa piana i nic. Czekamy na śnięte ryby?