Malbork. Chciał mieć pamiątki z podróży, więc je ukradł - grozi mu do 10 lat więzienia.
Policjanci wspólnie ze strażnikiem miejskim zatrzymali na gorącym uczynku 38-latka, który włamał się i okradł stragany z pamiątkami w pobliżu malborskiego zamku. Łupem sprawcy padły pieniądze oraz bibeloty z emblematami miasta i krzyżackiej warowni. Za to przestępstwo mężczyźnie grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
W niedzielę, 3 lipca br. kilka minut po godzinie 09.00 dyżurny malborskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że w okolicach Muzeum Zamkowego doszło do włamania do dwóch straganów handlowych. W rozmowie z właścicielem jednego z kramów policjanci ustalili, że podczas otwierania rolety zabezpieczającej zauważył on mężczyznę, który wychodził ze środka pawilonu i szybko oddalił się z tego miejsca.
- „Okazało się, że był to włamywacz, który ukradł z wnętrza pieniądze i pamiątki z emblematami zamku krzyżackiego i Malborka. Natychmiast funkcjonariusze zaczęli penetrować pobliski teren w poszukiwaniu sprawcy. W pobliżu wejścia do Muzeum wspólny patrol policjantki i strażnika miejskiego zauważył mężczyznę odpowiadającemu podanemu przez pokrzywdzonego rysopisowi. Po wylegitymowaniu i kontroli osobistej okazało się, że 38-letni mieszkaniec Elbląga posiadał przy sobie wszystkie utracone przedmioty: pieniądze, pamiątkowe monety, magnesy, zapalniczki, papierośnice, bransoletki, naszyjniki otwieracze, itp. Mężczyzna powiedział policjantom, że turystycznie spędził weekend w Malborku i chciał mieć coś na pamiątkę” - wyjaśnia asp. Sylwia Kowalewska, oficer prasowy KPP w Malborku.
38-latek został zatrzymany, a skradzione przedmioty o wartości prawie 2 tys. zł powróciły do prawowitych właścicieli. Po spędzeniu nocy w policyjnym areszcie zatrzymany usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem, za co grozi mu kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat.
Na sygnaleZobacz więcej

Komentarze 0
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.