Sąd uchylił decyzję o umorzeniu postępowania w sprawie śmiertelnego wypadku w Szymankowie.
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w marcu 2020 r. na torach kolejowych w Szymankowie. W zderzeniu lokomotywy z drezyną na miejscu zginęło dwóch pracowników PKP. W toku postępowania dwóm osobom - dyżurnemu stacji Szymankowo oraz toromistrzowi stacji Szymankowo przedstawiono zarzuty popełnienia czynu z art. 177 § 2 k.k. - umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w następstwie którego doszło do wypadku i śmierci dwóch osób. Pod koniec grudnia 2021 r. postępowanie w tej sprawie zostało zakończone decyzją o umorzeniu śledztwa przeciwko podejrzanym. Decyzja była nieprawomocna.
Do naszej redakcji zwrócił się pełnomocnik żony jednego ze zmarłych mężczyzn. Wyjaśnił, że „z aktualnego stanu sprawy postanowienie prokuratora o umorzeniu postępowania, na skutek zażaleń pełnomocników, zostało uchylone a postępowanie wróciło do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Rejonową w Malborku z uwagi na brak opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków, bez której nie sposób wskazać bezpośrednich sprawców (także dyżurnemu stacji Szymankowo oraz toromistrzowi stacji Szymankowo) lub sprawcę przedmiotowego zdarzenia”.
Zwróciliśmy się z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
W odpowiedzi Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku poinformowała, że sporządzona decyzja o umorzeniu postępowania została uchylona przez Sąd po rozpoznaniu wniesionego zażalenia.
- „Zamieszczony na stronie internetowej Prokuratury Okręgowej w Gdańsku w dniu 29 grudnia 2021 roku komunikat dotyczący umorzenia postępowania, zawiera informację, że decyzja ta była nieprawomocna” - wyjaśnia Grażyna Wawryniuk. - „Sąd uchylając decyzję wskazał na konieczność uzyskania opinii biegłego z zakresu wypadków kolejowych i taka opinia została zlecona przez prokuratora. Postępowanie przygotowawcze pozostaje w toku”.
WiadomościZobacz więcej

Najlepiej zwalić wine na nieżyjącego. Jest dużo niewyjasnionych spraw.
No panowie ni mają sumienia trzeba się przyznać że po el ilonka się blad Pan toromistrz kazał żeby po niego podjechać bo nie będzie pieszo szdl do drużyny