Nowy Staw. Zabił psa – grozi mu kara do 5 lat więzienia.
Policjanci z Nowego Stawu zatrzymali 50-latka, który młotkiem zabił swojego psa. W chwili zatrzymania mężczyzna miał 0,5 promila alkoholu w organizmie. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie mieszkaniec powiatu malborskiego usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem.
W piątek, 17 czerwca br. w godzinach popołudniowych dzielnicowi wspólnie z pracownikiem socjalnym pojechali do miejsca zamieszkania 50-latka, aby sprawdzić jego sytuację rodziną. W trakcie rozmowy funkcjonariusze zapytali mężczyznę o psa, którego rodzina posiadała od kilku lat, a którego nie było na posesji.
- „Po chwili zastanowienia 50-latek oświadczył, że dwa dni wcześniej uderzył psa młotkiem po tym, jak ten zagryzł jemu gęś. Mundurowi ujawnili truchło psa w pobliżu miejsca zamieszkania. Zwierzę posiadało obrażenia głowy. Na miejscu zdarzenia pracował technik kryminalistyki oraz grupa dochodzeniowo-śledcza. Policjanci przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślady biologiczne oraz młotek murarski. Decyzją prokuratora mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do policyjnego aresztu. Podejrzany był nietrzeźwy, miał 0,5 promila” - wyjaśnia asp. Sylwia Kowalewska, oficer prasowy KPP w Malborku.
W sobotę, 18 czerwca br. usłyszał zarzut znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem w ten sposób, że spowodował jego śmierć. W poniedziałek, 20 czerwca br. sąd zastosował wobec 50-letniego mieszkańca powiatu malborskiego 3 miesięczny areszt tymczasowy. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt grozi jemu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Na sygnaleZobacz więcej

Wiadomo kto to? jemu w łeb dać
dobrze mu tak ,