Wybierasz się na grzyby? Policja ostrzega i apeluje o rozsądek.
Niemal każdego dnia policjanci przyjmują zgłoszenia o zaginięciach podczas grzybobrania. Nie wszyscy amatorzy grzybów znają lasy, do których się udają. Często wybierają się tam w pojedynkę, przeceniając swój zmysł orientacji w terenie. Policja apeluje o rozsądek, rozwagę i większą wyobraźnię.
Rozpoczyna się sezon na grzybobranie i piesze wycieczki do lasów. Policjanci przypominają podstawowe zasady bezpieczeństwa i zagrożenia, które mogą wystąpić podczas takiej wyprawy.
Pierwszym bardzo poważnym niebezpieczeństwem jest zagubienie się w lesie, dlatego zanim wybierzemy się na poszukiwania grzybów, warto wcześniej przejrzeć mapę terenu, na którym mamy zamiar przebywać. Dobrze jest też znaleźć i zapamiętać elementy charakterystyczne w danym miejscu, które ułatwią nam odnalezienie drogi powrotnej. Ważne jest, by unikać samotnych wypraw do lasu – szczególnie w teren mało nam znany lub przy słabej widoczności.
Jeśli jednak idziemy na grzybobranie samotnie, to warto poinformować bliskich w jaki rejon lasu się udajemy oraz określić przybliżony czas powrotu. Jeżeli w wyprawie biorą udział dzieci lub osoby starsze, zwracajmy na nich szczególną uwagę i pilnujmy, aby sami nie oddalali się i pozostali w zasięgu naszego wzroku. Warto realnie ocenić swoje możliwości i czas jaki zamierzasz spędzić w lesie. Przede wszystkim nie wybierać się tam zbyt późno. Przy dużych upałach najlepiej iść do lasu wczesnym rankiem.
Na wypadek sytuacji kryzysowych, trzeba mieć ze sobą przede wszystkim naładowany telefon komórkowy, który może okazać się bardzo pomocny w razie akcji poszukiwawczej. Zapewni to nam możliwość kontaktu ze służbami.
Pozostawiając samochód na leśnym parkingu należy dokładnie zamknąć drzwi i okna auta oraz nie pozostawiać przedmiotów wartościowych w widocznym miejscu. Do parkowania swoich pojazdów unikajmy miejsc mało uczęszczanych.
Informację i zdjęcie przekazała: sierż. szt. Karolina Figiel, oficer prasowy KPP Nowy Dwór Gdański
Na sygnaleZobacz więcej

Sezon na grzybobranie raczej już się kończy. W lasach między Grzępą a Usznicami nie ma już podgrzybków. Ściółka jest wilgotna, przymrozków jeszcze nie ma, a małych, grubych podgrzybków brak. Raz na pół kilometra można trafić na podgrzybka kapcia, starego i ponadgryzanego przez ślimaki i robaki.