Gmina Stare Pole. Kolizja z udziałem nietrzeźwego kierowcy - sprawca nie przyznaje się do winy.
Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe przedpołudnie na drodze powiatowej między Krzyżanowem a Złotowem. Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o dachowaniu osobówki, która miała znajdować się w rowie. Jednak po przybyciu na miejsce zdarzenia służby ratunkowe niczego nie znalazły.
W poniedziałek, 9 sierpnia br. około godz. 12 miało dojść do kolizji drogowej między Krzyżanowem a Złotowem. Z informacji, jakie uzyskaliśmy od podkom. Katarzyny Marczyk z Wydziału Prewencji KPP w Malborku wynika, że osoba zgłaszająca zdarzenie drogowe wskazała, że doszło do dachowania samochodu osobowego, który ostatecznie miał wylądować w rowie. Jednak gdy służby ratunkowe udały się pod wskazane miejsce, nie znalazły tam żadnego samochodu.
Mimo tego, ratownicy nie zaprzestali przeszukiwania pobliskiego terenu. I dobrze, bowiem już po kilkuset metrach natknęli się na samochód, który holował uszkodzonego Volkswagena Passata. Jak się okazało, jeszcze przed przybyciem jednostek ratunkowych udało się wyciągnąć pojazd z rowu.
Jak poinformowała nas podkom. Katarzyna Marczyk, samochodem dachował 57-letni mieszkaniec powiatu sztumskiego, którego badanie trzeźwości wykazało, że miał około 1,8 promila alkoholu.
- „Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy i dowód rejestracyjny. Nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu” - powiedziała podkom. Katarzyna Marczyk. - „W tej sprawie będzie przesłuchany świadek zdarzenia, który widział po dachowaniu wychodzącego z samochodu tego pijanego mężczyznę”.
Dodatkowo do badania została pobrana krew kierowcy osobowego VW. Mężczyzna najbliższe godziny spędzi w areszcie, po czym zostanie przesłuchany na tę okoliczność.
Na sygnaleZobacz więcej

W Starym Polu tyłu pijusów przegrało z wódką i winem kilku już jest na tamtym świecie a te stare mele niech nie rozpijają młodych meli są odwyki na AA.
Co te mele robią na tej ich ławce koło rowu stare przejście przez tory kładka. A może łapią ryby podobno okoń bierze.
Już wcześniej był wypadek pijany Marek z zagranicy przewiózł samochodem towarzystwo jego starszy brat nie lepszy kilka lat wcześniej jak zrobił kokarda i wyjeżdżał z podwórka ledwo zdążyliśmy odskoczyć jak przywalił w krawężnik ale nie same tzw. "anioły".
Takie atrakcje dla młodzieży przekleństwa i wyzwiska ciekawe co oni robią w bramie na terenie poczty w Starym Polu , kładka na rowie stare przejście przez tory i ta ich ławeczka stare mele rozpijają młodych meli czy nikt tego nie widzi.
Kto pozwala na takie picie nie tylko w całej gminie i powiecie? Stare Pole niedziela rodziny po obiadku spacerek a koło poczty głośno przekleństwa jak na melinie czy nikt tego nie widzi. Stare przejście przez tory kładka na rowie i mele pytam się poco tam ta ich ławeczka.
Już dawno temu skończyły się czasy rozpalania stosów dla czarownic nikt nie wierzy w takie czary mary jak pił zamiast mandatu łopata szpadel i pogłębiać rowy zapowiadają deszcze.
I kto w takie czary mary uwierzy. Mennonici odwadniani osuszali zalane Żuławy chyba z nudów nie kopali takich rowów moim zdaniem zamiast mandatu jak pił dać łopatę i szpadel niech kopie pogłębia rowy zapowiadają deszcze może się nauczy rozumu na przyszłość.
Niech nikt się nie da nabrać na takie zachowania powinni nie tylko tego "kierowcę" wziąć pod lupę np. siedzenia na zderzaku zajmowanie lepszym samochodem 3/4 drogi podejrzewam że samochód ma nie spłacone raty. Rowery i skutery lepiej omijać dużym łukiem zaraz robią duże oczy z zazdrości jak ktoś jedzie lepszym samochodem i inne celowe zagrywki wyprowadzające z równowagi "reklama" a pózniej pretensję wypadki i chodzenie wszędzie "na skargi " wielce nietykalni już na niektórych się lepiej nie patrzeć bo obraza majestatu.
W tej gminie widziałem już takich same tzw. " anioły" widzą wszystko a nawet więcej mało tego... a u siebie pod nosem nie widzą a przeważnie dzieje się tak z zazdrości i nienawiści jak ktoś ma więcej.
To wcale mnie nie dziwi w tej gminie dużo jest tzw. "aniołów " wszystko widzą za siódmą górą rzeką lasem widzą nawet niestworzone wymyślone historię a u siebie pod nosem nie widzą.