Malbork. Plaga szczurów zalewa Osiedle Południe – alarmują mieszkańcy.
Od dłuższego czasu dzwonią do naszej redakcji zdenerwowani mieszkańcy, że Osiedle Południe w Malborku zaczyna być dosłownie zalewane przez plagę szczurów. Czy musi dojść do jakiegoś nieszczęścia, by w końcu ktoś zrobił z tym porządek?
- „Na osiedlu południe w parku przy ulicy Michałowskiego od kilku miesięcy grasuje stado kilkunastu, jak nie kilkudziesięciu szczurów” – alarmuje jedna z mieszkanek Malborka. – „W parku znajduje się plac zabaw, mini skate park. Codziennie bawią się tam dzieci i spacerują mieszkańcy z psami. Szczury rozchodzą się po całym parku, przebiegają pod nogami. Stanowią niebezpieczeństwo dla dorosłych, dzieci, jaki i zwierząt. W szybkim tempie się rozmnażają. Mieszkańcy osiedla są bardzo zaniepokojeni tym co się dzieje. W pobliżu siedliska szczurów zrobiło się także miejsce spotkań do spożywania alkoholu, co obserwują bawiące się dzieci. Potłuczone szkła, butelki i puszki po piwie odstraszają bawiące się w parku dzieci i sprawiają, że pomimo posiadania największego placu zabaw dla dzieci w Malborku, pięknej łąki kwitnącej w parku, nowo powstałego baru z lemoniadą i przekąskami - mieszkańcy nie czują się bezpiecznie i nie mogą swobodnie puścić dzieci. Może ktoś się zainteresuje tym tematem. Wszyscy byśmy byli bardzo wdzięczni”.
Zobacz galerię zdjęć nadesłaną przez mieszkankę Malborka.
Czekamy na Państwa komentarze i informacje.
Interwencje TVZobacz więcej

Całe miasto zalały szczury i doją
W Lasowicach Wielkich ten sam problem, szczury chadzają sobie w środku wsi po ściezkach rowerowych, zdechły lezał przy sklepie jakiś czas temu. A juz nie mówię co się dzieje na moim podwórku...
To bardzo ciekawe, codziennie chadzam tam z psem nawet późnym wieczorem i nie widziałam żadnego szczura. Jest za to plaga... cudnych jeży.
To dobrze całe szczęście ale jak napisali że są to trzeba bardzo szybko się tym zająć koty nie łapią szczurów ale jak zdechnie szczór chory i kot go zje albo pies nie wspomnę o dzieciach sam byłem małym bobaskiem takie małe dzieci mogą przynieść np. kurzajke z podwórka jeszcze gorzej jak jakąś horobe po szczurach.
miasto schodzi już nie na psy ale na szczury
To jest bardzo smutne aż się płakać chcę nie jastem expertem znawcą chorób kiedyś pisali że szczury roznoszą dużo chorób dżuma w średniowieczu teraz chyba stwierdzili że to wszy i pchły ale i tak trzeba coś zrobić z tymi szczurami roznoszą choroby a koty nie łapią szczurów ale nikt nie napisał że jak taki chory szczur zdechnie i zje go wyglodzony kot czy pies. Wstyd takie coś pokazywać taki problem powinno się rozwiązać z prędkością światła szczury szybko się rozmnażają i roznoszą choroby są firmy które się zajmują takimi szczurami w chyba Galileo był program jak w starych magazynach jak kiedyś pegeery łapali szczury karmili je tydzień schodziły się ze wszystkich stron przyzwyczajali do żarcia i na koniec trutka pani Ado to smutne inne miasta rosną a moim zdaniem miasto Malbork stoi w miejscu nie rozwija się jak w filmie Kapuśniaczek dwa dziadki garby szczyt lenistwa i pijusy stały w miejscu a do okoła wszystko się rozwijało.
Chyba tylko ja zrozumiałem przekaz. Chodzi o te szczury z fidesu.
Ul,Smoluchowskiego 1,zapomniany budynek przez właściciela ./DOMIX/ ten budynek wygląda jak Kołchoz.Szczury tu są na co dzień a ludzie mają gdzieś, wyrzucają chleb i inne resztki jedzenia przez okno czy balkon.Ostatnio pod maską silnika,szczury zrobiły sobie grila,chleb sobie przyniosły.
Zapomniany budynek zlot szczurów to może jak słyszałem że co niektórzy mieszkańcy tęsknią nie za komuną tylko młodzieżowymi buntami i punk rock zrobić tam zlot mieli i wytykać ich paluchami.Czy to na pewno pomoże temu Miastu? nie wiem może słucham innej muzy.
same plagi spadają na te miasto
Kiedyś chodziłem do szkoły w tym mieście nie było źle po kilkunastu latach kilku mechaników nie bardzo rozumiem czemu mnie tak potraktowało w tym mieście np. wymieniałem pompę układu kierowniczego musiałem dopłacić 600 zł po wymianie na nową mieli oddać 600 złotych kilka razy musiałem się upominać o swoje pieniądze niby nie mogli odczytać numery z starej pompy, wymiana linki od korbki szyby kilku mechaników odsyłało mnie do innych miast a za brak sprawnej szyby słyszałem że mogą zabrać dowód rejestracyjny przy kontroli Policji szyba musi być sprawna w końcu udało mi się znaleźć mechanika który naprawi szybę nie zdążyłem dojechać do domu szyba zaczęła się sama otwierać musiałem jechać drugi raz strata czasu nerwów i pieniędzy zamuwili inną linkę za trzecim razem wymienili linkę szyby inny samochód i remont silnika przy gaszeniu szarpało silnikiem powiedzieli że naprawią teraz po gaszeniu i ruszaniu szarpie jak bym ruszał traktorem w pegeerze wymieniałem sprzęgło rozrząd filtry i oleje pojechałem do mechanika że chyba jest źle naprawione powiedział że dobrze że peugeoty tak mają teraz mam samochód postawiony u mechanika w innym mieście czekam na diagnozę ale już wiem że peugeoty tak nie mają straciłem czas nerwy pieniądze chciałem tylko naprawić samochód a straciłem swój cenny czas nerwy i pieniądze granie na nerwach ktoś napisał że same plagi też powinienem rzucić niekończącą się klątwę ale tak nie zrobię za dużo wartościowych ludzi mieszka w tym mieście.
"Same plagi spadają na to miasto" ciągle czytam że brak zagranicznych nowoczesnych zakładów pracy brak sponsorów inwestorów kilka lat temu pracowałem w innym mieście jeden mieszkaniec piasków ( nic nie mam do tej dzielnicy) z wyskoku kopnął mi w podnośnik jak powiedziałem żeby nie kopał " kazał" spadać na szczaf wyleciał z pracy a ja nie wiem za co dostałam naganę czy tak zachowują się pracownicy? Tak się zachowują buszmeni wandale i na dokładkę często słyszę że w tym mieście tęsknią nie za komuną tylko młodzieżowymi buntami i punk rokiem .
Jak co nie którzy mieszkańcy miasta nie szanują klientów grają na nerwach podnoszą ciśnienie to czas pokaże ile na tym wywyszaniu się zyskają czy stracą.
"Same plagi spadają na to miasto" a pytanie czy np. takie naprawy samochodów które nie są naprawione i mówienie że takie samochody tak mają dodatkowo dostajesz stratę cennego czasu nerwów i pieniędzy to nie to samo podobnie jak byś poszedł do lekarza z chorą wątroba nerkami czy rakiem płuc czy piersi i wycięli by ci np.serce.
W Polskim serlialu " Pan na Żuławach" mieli podobny problem ale bardziej chodziło o myszy a nie o szczury są firmy które się zajmują takimi sprawami.
Często słyszę teksty typu że niektórzy mieszkańcy miasta tęsknią nie za komuną w której nic nie było w sklepach każdy miał pracę i mieszkanie i jakoś ludzie przeżyli tylko za punk rokiem na co komu młodzieżowe buty i punk rock a takie szczury chyba można jakoś złapać są firmy które się tym zajmują sam widziałem w nowoczesnych zagranicznych zakładach pracy specjalne pułapki do łapania szczurów z logo firmy która się zajmuję szczurami chyba w Galileo był program jak łapią szczury setki tysiące szczurów w wielkich magazynach takich jak kiedyś pegeery karmią takie szczury tydzień czy miesiąc a puzniej ostatnia taka kolacja z trutką. Można ? Tylko trzeba chcieć i wszystko jasne w tym temacie.
Przecież pełno kotów biega w tej okolicy po osiedlu to szczurów nie powinno być.
Kot bardzo żadko pogoni za szczurem
Codziennie z Reksa zdaje się, późnym wieczorem pani dokarmia pod Brico koty. W rezultacie rano zlatują się ptaki, być może takie sytuacje przyciągają gryzonie. Mieszkańcy też wyrzucają jedzenie z okien.. Na szczęście ja nie natrafiłam na żadnego osobnika.