Nowy Dwór Gdański. O krok od tragedii - zostawił na palniku garnek i zasnął.
Pijany właściciel mieszkania, z którego wydobywał się dym, zostawił garnek na włączonej kuchence gazowej i poszedł do piwnicy, w której zasnął. Policjanci wyważyli drzwi i ewakuowali mieszkańców z zadymionego budynku.
Szybkie i skuteczne działania sierż. sztab. Piotra Radzanowskiego i st. sierż. Pawła Szafrana z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Gdańskim pozwoliły uniknąć pożaru mieszkania. W środę, 16 czerwca br. około godziny 18:30 mieszkańcy jednego z budynków przy ulicy Wyszyńskiego w Nowym Dworze Gdańskim zaalarmowali policjantów o zadymieniu klatki schodowej. Po otrzymanym zgłoszeniu oficer dyżurny natychmiast na miejsce skierował nowodworskich policjantów. Funkcjonariusze po wejściu do budynku zlokalizowali mieszkanie, z którego wydobywał się dym. Bez wahania odłączyli zawory gazowe prowadzące do mieszkań na piętrze, ewakuowali mieszkańców i wyważyli drzwi do mieszkania.
Po wejściu do niego policjanci przeszukali zadymione pomieszczenia, w których miał przebywać 70- letni mężczyzna. Okazało się, że mężczyzny w mieszkaniu nie ma, a na włączonej kuchence gazowej palił się garnek. Funkcjonariusze ugasili ogień i ustalili, że właściciel mieszkania najprawdopodobniej jest w piwnicy. Policjanci weszli do piwnicy i zauważyli śpiącego i pijanego 70-letniego właściciela mieszkania. Mężczyzna nie był w stanie stać o własnych siłach. Funkcjonariusze doprowadzili go do jednostki policji. Mężczyzna miał prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. 70-latek po wytrzeźwieniu najprawdopodobniej odpowie za sprowadzenie niebezpieczeństwa pożaru.
Informację i zdjęcie przekazała: st. sierż. Karolina Figiel, oficer prasowy KPP Nowy Dwór Gdański
Na sygnaleZobacz więcej

Komentarze 0
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.