Malbork. Kilkadziesiąt osób poszukiwało zaginionego nastolatka.
W czwartek wieczorem policjanci prowadzili poszukiwania 19-letniego mieszkańca Malborka. Młodzieniec wyszedł z domu około godz. 16 na spacer z psem i kiedy nie wrócił, zaniepokojona rodzina powiadomiła mundurowych. W poszukiwania zaangażowano kilkadziesiąt osób ? policjantów, strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej i ratowników z Poszukiwawczego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Gdyni.
W czwartek, 22 kwietnia br. około godziny 20 malborscy policjanci zostali powiadomieni o zaginięciu 19-letniego mieszkańca Malborka Z przekazanych informacji wynikało, że chłopak około godziny 16 wyszedł z domu na spacer z psem i udał się w nieznanym kierunku. Sytuacja była poważna, ponieważ istniało zagrożenie życia zaginionego mężczyzny. Funkcjonariusze zapoznali się z rysopisem zaginionego i niezwłocznie przystąpili do poszukiwań.
W poszukiwania, oprócz policjantów, zaangażowali się znajomi i rodzina 19-latka oraz 20 strażaków ochotników z pojazdami terenowymi. Dyżurny malborskiej komendy o zaginięciu powiadomił również Poszukiwawcze Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Gdyni, którego ratownicy wraz ze specjalistycznym sprzętem i psami tropiącymi spieszyli na pomoc. Nie dotarli jednak na miejsce, przed ich przybyciem poszukiwania zakończono.
Wspólne działania zakończyły się sukcesem. Około godz. 23 młody mężczyzna został odnaleziony. Cały i zdrowy został przekazany rodzinie.
Informację przekazała: asp. Sylwia Kowalewska, oficer prasowy KPP Malbork
Na sygnaleZobacz więcej

to pomyłka 14 lat a nie 19 (to też duży chłopak) ale tego co wiem jest dzieckiem chorym.
19 lat? Przecież to już stary koń , na browara mógł sobie gdzieś skoczyć a tu już wielkie poszukiwania..